Jak „upiec większy tort“ na święta

Święta. Formalnie od środy, faktycznie od wtorku wieczorem, a w sercach i umysłach – chyba dużo wcześniej… Mam poczucie, że w dzisiejszym świecie, pędzącym nieziemsko, pełnym stresu, deadline’ów, agend, spotkań, klimat świąteczny będący już od końca listopada w sercach i umysłach pozwala w jakiś sposób tonizować napięty nastrój końcówki roku. 

Życzę wszystkim, aby taki stan umysłów i serc obecny był nie tylko w tym okresie. Abyśmy wszyscy w ciągu roku potrafili być dla siebie nawzajem życzliwi, pełni szacunku, nie tylko z okazji, ale po prostu. W pracy, w domu, w biznesie, relacjach handlowych, w szkole, przedszkolu, w polityce. 
Choć każda i każdy z nas jest absolutnie unikalny, jak przekonał mnie Ian Marsh w swojej książce, to przy tym wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem jako mniejsze i większe społeczności. I w całym unikalnym dla każdej pojedynczej osoby zbiorze cech jest też mnóstwo punktów wspólnych z innymi ludźmi. Pomagają w tym historie, ale nie to jest w tym momencie najważniejsze…

Pomyślmy o sobie nawzajem w poczuciu wspólnoty – z różnych punktów widzenia: jako rodacy – mieszkający w jednym kraju Polacy, jako rodzice – pragnący wychować dzieci na porządnych ludzi i chcący zapewnić im jak najlepszą przyszłość, przedsiębiorcy – mający w głowie poczucie, że biznes nie jest grą o sumie zerowej, a zysk jednych musi być stratą drugich, tylko że dzięki współpracy możemy razem „upiec większy tort“. 
Nie dajmy sobie wmówić złych podziałów. Dużo lepiej jest współpracować niż konkurować, a rywalizacja wcale nie musi oznaczać walki. Warto wziąć przykład ze sportowców i  metaforycznie wymieniać koszulki po zakończonym meczu. 

Czuję, że wówczas świat ma ogromną szansę stać się lepszym miejscem. Czego życzę sobie i Wam.


Konrad Bugiera
właściciel i założyciel