Mityczny potwór Chimera miał głowę lwa, ciało kozy i ogon węża. Dzisiejsza genetyka chimerą określa organizm zbudowany z komórek różniących się genetycznie. Takim tworem jest ChatGPT, który co prawda ogniem nie zieje, ale wyrzuca z siebie rozmaite treści, konstruuje opisy, odpowiada na pytania. Teksty te mogą odciążać tworzących treści od redagowania krótkich prostych form, ale finezji od powstałych konstrukcji nie można oczekiwać. Któż zatem powinien przyjąć rolę Bellerofonta, aby okiełznać sztuczną inteligencję? Kto powstrzyma jej użytkowników przed bezrefleksyjnym zachwytem nad możliwościami bota ChatGPT i podobnych jemu narzędzi?
Czy używanie ChatGPT jest legalne?
ChatGPT tak jak szybko zabłysnął na rynku innowacji, tak równie mocno przyniósł rozmaite zagrożenia. Dostrzegają je użytkownicy, liczne autorytety, jak i całe organizacje, czy nawet państwa. Ledwie kilka dni temu włoski Urząd Ochrony Danych tymczasowo zakazał używania aplikacji ChatGPT. Powodem jest podejrzenie naruszenia obowiązujących w Europie zasad, a głównie masowego zbierania i przechowywania danych osobowych. Podobne dochodzenie prowadzi Kanada, a także rozważa je niemiecki Urząd Ochrony Prywatności Danych. ChatGPT całkowicie nie jest dostępny w Chinach, Hongkongu, Iranie, Rosji oraz części Afryki. Przed niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji ostrzegają sami eksperci i branża technologiczna. Future of Life Institute opublikował, podpisany przez ponad 1000 specjalistów AI i szefów firm (między innymi przez Elona Muska) list otwarty, który wzywa do zaniechania tworzenia bardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji.
Prezent może obrócić się przeciwko obdarowanemu
Jednym z podarunków, które otrzymuje Harry Potter na Boże Narodzenie jest peleryna niewidka. Do niespodzianki dołączona jest kartka z napisem “korzystaj mądrze“. Tak właśnie powinien brzmieć claim produktu firmy OpenAI. ChatGPT’ jest narzędziem wymyślonym przez ludzi i powinien swoimi możliwościami wspierać ich codzienną pracę. W żadnym razie nie jest to produkt, który może zastąpić człowieka, bo wszystko co jest przez niego tworzone jest tylko uśrednieniem tego, co już istnieje. ChatGPT korzysta z internetowych zasobów i potrafi je przetwarzać. Niewątpliwie pomaga uzyskać odpowiedzi na niezbyt skomplikowane pytania, które wymagają przetworzenia dużej ilości danych. Jednak teksty stworzone przez sztuczną inteligencję nie są nacechowane emocjonalnie, co jest ich poważną wadą. Czy mimo tego mogą stanowić wiarygodne źródło informacji? Sprawdźcie sami:


Nienastrojony instrument gra fałszywie
Możliwości bota ChatGPT znacznie wykraczają poza zwykłą wyszukiwarkę, do której jesteśmy od lat przyzwyczajeni. W nieodpowiednich rękach AI może stać się skutecznym narzędziem do siania dezinformacji, mnożenia teorii spiskowych i rozpowszechniania fake newsów. Firmy wykorzystują go do produkowania tekstów marketingowych, co tak naprawdę jest drogą donikąd i stoi w opozycji do naczelnego hasła marketingu “wyróżnij się albo zgiń“. Jak wyglądają teksty reklam, zaproponowane przez ChatGPT?

Jeszcze ciekawsza jest reklama pasty do zębów, gdzie w wyniku tłumaczenia na język polski w niektórych miejscach „pasta” pojawia się jako „makaron”:

Można te reklamy oczywiście przerobić, ale czy nie będzie prościej napisać je poprawnie od początku? Warto także zaznaczyć, że AI nie posiada autorskiego stylu, który jest kluczowy przy tworzeniu materiałów reklamowych. Nie wyczuje ani grup docelowych, nie dopasuje ani języka, ani stylu wypowiedzi do potrzeb odbiorcy, nie będzie nadążać za trendami, nie zbuduje odpowiedniego nastroju i nie wywoła określonych emocji. Tekst (przy odrobinie szczęścia) będzie poprawny, ale przeciętny i nudny, banalny i bez polotu. Jeżeli satysfakcjonują Was wyroby artystycznopodobne, smakujące niczym czekoladopodobny ersatz z PRL-u to możecie korzystać z AI dowoli.
Z tymi przemyśleniami zostawiamy Was w okresie przedświątecznym, składając życzenia ustami ChatGPT:


Agnieszka Jaworska-Goździewska
content marketerka, konsultantka w kancelarii doradczej KBDK
